wtorek, 9 lipca 2013

Macierzyński, ojcowski, rodzicielski...Rzecz o urlopach

1.  Urlop  macierzyński

Okres tego urlopu uzależniony jest od ilości dzieci urodzonych przy jednym porodzie i wynosi :

      1 dziecko     -       20 tygodni   / 140 dni /
      2 dzieci        -       31 tygodni   / 217 dni /
      3 dzieci        -       33 tygodnie / 231 dni /
      4 dzieci        -       35 tygodni   / 254 dni /
      5 i więcej dzieci    37 tygodni   / 259 dni /

Urlop przysługuje matce dziecka/dzieci , a ojcu w szczególnych przypadkach
/ np. matka dziecka po 14 tyg. rezygnuje z urlopu , matka umiera lub porzuca dziecko /. Możliwe jest  rozpoczęcie urlopu macierzyńskiego – maksymalnie 6 tygodni / 42 dni/ przed  przewidywaną datą porodu.


2. Dodatkowy urlop macierzyński

Przysługuje bezpośrednio po urlopie macierzyńskim. Może korzystać matka  lub ojciec dziecka /dzieci – na podstawie wniosku , który należy  złożyć u pracodawcy – nie później niż 14 dni przed rozpoczęciem tego urlopu.
Okres uzależniony od ilości dzieci urodzonych podczas jednego porodu  i wynosi :

     1  dziecko              -        6 tygodni   / 42 dni /
     2 i więcej dzieci    -          8  tygodni  /  56 dni /
 

3.  Urlop  rodzicielski

Przysługuje bezpośrednio po zakończeniu  dodatkowego urlopu macierzyńskiego , przez 26 tygodni / 182 dni / bez względu na liczbę urodzonych dzieci.
Rodzice dziecka/dzieci – mogą korzystać razem lub na zmianę , ale nie dłużej niż łącznie przez 26 tygodni.
Wniosek o udzielenie urlopu składa się u pracodawcy – nie później niż 14 dni przed rozpoczęciem tego urlopu . Może być wykorzystany w całości lub 3 częściach / część nie krótsza niż 8 tygodni /

 
4.  Urlop ojcowski

Wynosi 2 tygodnie / 14 dni / . Przysługuje ojcu na podstawie wniosku złożonego
u pracodawcy nie później niż 7 dni przed rozpoczęciem tego urlopu .
Urlop ojcowski w pełnym wymiarze / 14 dni / musi się zakończyć do czasu ukończenia przez dziecko 12 miesięcy życia  / dziecko urodzone 15 sierpnia wiek ten kończy 14 sierpnia roku następnego /.


5.  Wysokość zasiłku macierzyńskiego

W okresie urlopu macierzyńskiego, dodatkowego urlopu macierzyńskiego oraz urlopu ojcowskiego zasiłek macierzyński przysługuje w wysokości 100 % , a w okresie urlopu rodzicielskiego w wysokości 60 % .
Wyjątek :  80 % zasiłek macierzyński przysługuje przez okres urlopu
macierzyńskiego , dodatkowego urlopu macierzyńskiego oraz urlopu rodzicielskiego , jeżeli wniosek o udzielenie tych urlopów zostanie
złożony w ciągu 14 dni od porodu .


6.   Urlop  wychowawczy

Może korzystać matka lub ojciec w dowolnym terminie od narodzin dziecka.
Okres urlopu do 3 lat – nie dłużej niż do ukończenia przez dziecko 5 roku życia.
W okresie urlopu wychowawczego nie przysługuje zasiłek macierzyński , ale świadczenie uzależnione od dochodu , wypłacanie przez ośrodki pomocy społecznej.

 

 

 

wtorek, 25 czerwca 2013

Tata pokaże mi wszechświat


Jak może czuć się świeżo upie­czony ojciec – zagubiony, zdezorientowa­ny, nieprzygotowany, przestraszony i za­skoczony.
Kobieta naturalnie przygotowywała się do porodu około dziewięciu miesięcy, jed­nak dla wielu ojców narodziny to pierw­szy moment, kiedy rodzicielstwo staje się realne i namacalne – i to niezależnie od tego, jak bardzo udawało się przechodzić przygotowania wspólnie z kobietą.
Dobra wiadomość jest taka, że to nic niezwykłe­go! Jesteś ojcem i… właśnie doświadczasz pierwszych ojcowskich emocji.

Dziecko, zwłaszcza w pierwszych latach życia, pozostające w nierozłącznym związku z matką potrzebuje równie moc­no drugiego rodzica. Wielu ojców uważa, iż mają czas na nawiązanie relacji z dziec­kiem aż do momentu, gdy zacznie ono mó­wić, chodzić… Podążając tym tropem, nie dziw się, że pierwszym słowem, jakie usłyszysz od swojej pociechy, będzie „ma-ma”. Ten mały człowieczek tuż po urodzeniu go­tów jest przyjąć w swoim świecie tatę. Dziecko ma zdolność nawiązania relacji z kilkoma osobami, potrzebuje tylko wie­lokrotnego spotkania, by po prostu na­uczyć się, iż tata jest. Niemowlę potrafi doświadczać relacji z osobami z zewnątrz jedynie przy ich realnej obecności. Stąd prosty wniosek: aby dziecko mogło na­wiązać relacje z ojcem, potrzebuje z nim wielu pozytywnych kontaktów. Twoja pociecha już od narodzin jest gotowa do zabawy z Tobą. Zacznij pokazywać dziecku świat. Oczywiście noworodek jest w stanie przyjąć od Ciebie począt­kowo bardzo proste informacje, a raczej doświadczenia. Głaskanie, kołysanie, mówienie, udział w czynnościach takich, jak karmienie i mycie, pozwala malucho­wi poczuć się bezpiecznie w ramionach– czyli po prostu w obecności – taty.
Dziecko całkowicie polega na Tobie, samo nie potrafi się nakarmić, ogrzać, umyć. Płacz Twojego potomka jest pierw­szym komunikatem, który potrafi nadać. Dla osoby dorosłej rozpoznanie, kiedy płacz oznacza mokrą pieluszkę, głód, zmęczenie czy może strach, jest jak na­uka nowego języka – i jak każda nauka języka wymaga czasu, ćwiczeń, błędnych powtórzeń.
 
W trakcie naszych warsztatów, postaramy się przenieść ciężar z dezorientacji ojcowskiej, na zorganizowaną orientację. Pokażemy Wam, że od pierwszych chwil jesteście dla Waszych dzieci bardzo ważni!
Spotkania prowadzi Dariusz Bronowski - doświadczony tata i psycholog w jednej osobie.
Zapraszamy do śledzenia naszego profilu na Facebooku - tam pojawią się zapowiedzi warsztatów. 

 

 

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę...


Niedawno uczestniczyłem w ciekawych warsztatach, poruszających zagadnienie postępowania z mlekiem kobiecym. Prowadząca skupiła się na procedurach, które towarzyszyć powinny działaniom konfekcjonowania, przechowywania i rozmrażania mleka kobiecego na oddziałach neonatologicznych. W swym założeniu, spotkanie adresowane było do personelu medycznego.

Przyznam, że liczyłem (nawinie chyba), że wydarzenie przyciągnie sporą grupę specjalistów. Na sali zasiadło 9 osób, a mogło 20. Wyciągnąłem stąd wniosek, że ciało medyczne za bardzo tematem zainteresowane nie jest – a szkoda, bo mleko kobiece winno być sprawą najwyższej wagi. Wszak nie sposób przecenić jego zalet. Niestety ma ogromnego konkurenta. Są nim działające na międzynarodową skalę firmy produkujące sztuczne mleko.

Pozostałe wnioski (moje osobiste) są równie smutne:

-        wykonywane na oddziałach pasteryzacje, przeprowadzane są nieprawidłowo, co wpływa bardzo niekorzystnie na jakość mleka

-        szpitale nie mają procedur określających zasady postępowania z mlekiem kobiecym

-        często dopuszcza się jedynie mleko, które mama odciąga będąc pod nadzorem personelu medycznego – ergo nie jest w stanie zebrać go w wystarczającej ilości, tym samym dziecko najbardziej pokarmu mamy potrzebujące (chore) jest go pozbawiane i skazane na sztuczne mieszanki.

-        porażający jest brak wiary i chęci do działania na rzecz poprawy sytuacji. Najczęstszym argumentem jest dyrektor-terrorysta nie dopuszczający ŻADNYCH zmian w podległej jednostce. Jednak po kilku podchwytliwych pytaniach, okazywało się, że to w sumie taka obiegowa opinia, bo nikt nie próbował (bał się?)  prowadzić z dyrekcją rozmów, nie szukał argumentów przekonujących, że zmiany wszystkim mogą wyjść na zdrowie.

I znów odwołam się do argumentu finansowego, bo ten bardzo często podnoszony jest przez dyrekcje, zarządy, polityków, lekarzy...

W skali kraju wydaje się około 82 milionów złotych na dofinansowanie sztucznego mleka. Tymczasem zakup sprzętu (laktatory, lodówki...) oraz przeszkolenie personelu pochłonęłoby około 15 milionów złotych. No i co jest tańsze? Bo co jest lepsze, to wiadomo :)

Czy faktycznie lobby producentów mieszanek MUSI być aż tak silne, a my tak bezsilni? Może warto zadziałać w tej kwestii? Wziąć sprawy w swoje ręce? Piszcie, dopytujcie, zadawajcie tzw. trudne pytania, domagajcie się zmian. Niech zamiast ciemności, jasność zagości (rym niezamierzony).

Do dzieła!

 

 

poniedziałek, 20 maja 2013

Weź karmienie w swoje ręce!


TATO! Ty też jesteś odpowiedzialny za naturalne karmienie dziecka.

Kurs szkoły rodzenia już za nami. Poród za nami. Nadal jednak pilnie studiuję podsuwane przez Towarzyszkę Życia poradniki dotyczące wychowywania, pielęgnacji oraz rozwoju dzieci.

No i jest marnie, Panowie. Czytając prasę kolorową adresowaną do rodziców najmłodszych dzieci (choć nie oszukujmy się, głównie do mam), przeglądając bardziej poważne lektury, odnieść można wrażenie, że mężczyzna – tata - partner ma dość ograniczone role do odegrania. Najczęściej pisze się o mężczyźnie-kierowcy, mężczyźnie-obserwatorze (narodzin, opieki, wychowania), czy mężczyźnie-zaopatrzeniowcu (zakupy, pieniądze, praca zawodowa). Bo to przecież kobieta wie lepiej, co dobre, ba! najlepsze, dla dziecka. No dobrze, pozwala nam się również podjąć tak odpowiedzialnego zadania, jakim jest kąpanie malucha.

Z drugiej strony, równie często pojawia się obrazek negatywnie oceniający taki sposób postępowania. Zarzuca się nam, płci brzydkiej, rzekomo silniejszej, że ograniczając się do wyżej wspomnianych ról, czujemy się usprawiedliwieni w nicnierobieniu, jako ojcowie, TŻ, a w końcu, jako mieszkańcy wspólnego lokum.

Na szczęście nie tylko mnie oburzyło takie potraktowanie faceta w życiu dziecka i całej rodziny. TŻ stoi za mną murem.

Wiele kobiet, nawet z najbliższego mi otoczenia, zachowują się niczym Zosie-samosie. Sama wypierze, sama wyprasuje, sama ugotuje, sama wykąpie, sama wybierze lekturę, sama, sama...

A zaraz ta sama Zosia, żali się, że jej TŻ nie wspiera, pozostawia samą z problemami związanymi z byciem mamą.

Aż tu któregoś dnia, wpadła mi w ręce mini-książeczka, wręcz ulotka rzec można, „Mleko mamy naturalnie” wydana przez Fundację Mleko Mamy. Przeczytałem cała, od deski do deski. W głowie powstała mi przewrotna myśl. Dlaczego tylko mama ma wziąć na siebie sprawę karmienia piersią? W czym, ja ojciec, jestem od niej gorszy? Książeczka wymienia wiele korzyści, jakie daje naturalne karmienie dziecku. Wspomina się też o zaletach dla kobiety.

Ale, Panowie! Wyczytałem, że my też możemy mieć pewne korzyści płynące z karmienia dziecka mlekiem mamy. I to nie tylko takie, że gdy TŻ karmi, to mamy kilka chwil dla siebie. Chodzi o sprawy bardziej perspektywiczne, a nawet oddziałujące na całe społeczeństwo. Tak więc to sprawy niezmiernej wagi, poważne i wymagające niezwykłej odpowiedzialności.

Nie chcę tu opisywać korzyści zdrowotnych, emocjonalnych płynących z karmienia naturalnego. Ani podnosić tego, że człowiek jest jedynym ssakiem pijącym mleko nie swojego gatunku. Zajmę się czymś bardziej mierzalnym, przyziemnym (?), co łatwiej przemówi do osób poszukujących konkretnych, twardych danych.

A mianowicie – kwestią finansową. Nie, nie będę przeliczał kosztów w odniesieniu do ceny butelki piwa. Choć jeśli taki przelicznik ma pokazać choć jednej osobie wyższość karmienia naturalnego nad sztucznym, to proszę – przeliczajcie!

Opakowanie mleka modyfikowanego, w zależności od rodzaju i producenta, wielkości opakowania, kosztuje pomiędzy 4,29zł/100g do około 7zł/100g. W moich wyliczeniach, przyjmę cenę 19zł za opakowanie 350g – wybieram zatem wersję z niższej półki cenowej.

Z opisu na opakowaniu wynika, że aby przygotować 100ml takiego płynu dla dziecka w wieku 5 miesięcy, należy użyć 13,8 grama proszku. Oznacza, to że 1 opakowanie wystarczy nam na przyrządzenie 2536 ml (nieco ponad 2,5 litra) sztucznego mleka. Producenci mieszanek rekomendują, by dawkować płyn według indywidualnych potrzeb dziecka. Zaś w grafikach prezentujących schemat żywieniowy dla dziecka karmionego mieszanką, podaje się, że 5 miesięczny smyk, powinien wypić 4 x 180ml, co daje nam 720ml mieszanki dziennie. Tak więc opakowanie 350g proszku, wystarczy na 3 i pół dnia. Nie liczę podawanych w tabelach kaszek, soków, które zaleca się dzieciom karmionym mlekiem modyfikowanym. A to też kosztuje.

Liczmy dalej. By zapewnić dziecku tygodniowy zapas mleka sztucznego, musimy zatem kupić 2 opakowania.

Daje nam to zatem kwotę 38zł tygodniowo, 152zł miesięcznie (4 tygodnie), 1976zł rocznie (52 tygodnie).

Idźmy dalej. Dziś już nikt o zdrowych zmysłach, nie poddaje w wątpliwość, że dziecko które nie miało dostępu do mleka mamy lub karmiono je naturalnie krótko (poniżej roku), jest bardziej podatne na choroby. Doliczcie sobie zatem koszty lekarstw (za 3 nie receptowe leki płaci się około 80zł), trudne do oszacowania w skali roku. Nie można także zapomnieć o mniejszych wypłatach (75% pensji) , w przypadku, gdy rodzic zostaje w domu opiekując się chorym dzieckiem. No i oczywiście grymas ust szefa odbierającego od nas kolejne L4...

A mleko mamy jest zawsze ciepłe, dostępne na zawołanie, bogate w potrzebne dziecku składniki (w sztucznym mleku ich nie znajdziecie), a wreszcie zupełnie DARMOWE! Wspierajmy zatem nasze partnerki, TŻ, żony, mamy naszych dzieci w naturalnym karmieniu!

 

 

 

 

 

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Bezpłatne spotkania z psychologiem

Jeśli jesteś mężczyzną, który niebawem zostanie ojcem zapewne dręczy Cię wiele pytań i wątpliwości.
Programy różnych zajęć skierowanych do par w małym stopniu skupiają się na osobie ojca. Oczywiście – mama i dziecko, które nosi w sobie, są siłą rzeczy postaciami centralnymi – ale my pamiętamy też o Tacie.

Chcemy pokazać Wam, że jesteście ważni!
Dlatego z myślą o Was zorganizowaliśmy bezpłatne spotkania, podczas których psycholog – mężczyzna i ojciec – opowie o kilku kwestiach, które mogą być dla Was istotne.
Naszym celem jest stworzyć dla przyszłych ojców bezpieczną przestrzeń, w której możliwe jest zadawanie pytań i dyskutowanie na temat potrzeb pojawiających się w tej szczególnej życiowej sytuacji.

Będziemy poruszać wiele tematów, m. in.:

-        Jak mężczyzna przeżywa czas ciąży swojej partnerki?
-        Jak zorganizować czas: dla niej, dla niego i na czytanie do brzucha?
-        O męskich sprawach ciążowych, czyli wyprawka i co jeszcze? (jakie działania może przyjąć na siebie mężczyzna)?
-        Czego pragną kobiety (jak być wsparciem dla partnerki)?
-        Czego pragną mężczyźni (czas ciąży jest trudny również dla mężczyzny.   Masz prawo prosić o wsparcie i je uzyskać)?
-        Zostanę ojcem: wątpliwości (czy to była decyzja w dobrym momencie, słuszna, przemyślana?), lęki (jakim będę ojcem?), oczekiwania („Żeby to była dziewczynka/chłopiec”, „Niech wyrośnie na Mozarta”) i nadzieje („Chciałbym, żeby wszystko zostało po staremu...”)
-        Jak oswoić się z porodem?

Spotkania mają być wstępem do pracy w grupach warsztatowych. Mamy nadzieję, że jednym z owoców dyskusji będzie stworzenie programu zajęć, spełniającego Wasze potrzeby.

Spotkania poprowadzi Dariusz Bronowski.

Dnia 23 kwietnia w Cafe Bajarka, a dnia 25 kwietnia w Cafe Leniwiec - szczegóły mailem oraz na poniższych plakatach.


 

środa, 27 marca 2013

Kurs Pierwszej Pomocy Pediatrycznej, Cafe Leniwiec

Czy my, świadomi i troskliwi rodzice, jesteśmy należycie przygotowani, by odpowiednio zareagować w sytuacji stresowej, gdy nasze dziecko ulega wypadkowi?

Akademia Świadomej Rodziny FAMILIJNY FYRTEL oraz CAFE LENIWIEC, zapraszają rodziców i opiekunów dzieci na KURS PIERWSZEJ POMOCY PEDIATRYCZNEJ, czyli nauki ratowania zdrowia i życia dzieci.

Zajęcia prowadzone będą przez Marię Czekalską, która na codzień zajmuje się ratownictwem medycznym.

Każdy z uczestników otrzyma dyplom zaświadczający ukończenie kursu.

DATA:
20 kwietnia 2013 roku, godzina 10:00

CZAS TRWANIA:
około 5 godzin

MIEJSCE:
Cafe Leniwiec, os. Na Murawie 8/1

CENA:
85zł/osoba

Zapisy oraz informacje w biurze Cafe Leniwiec tel. 600 342 260 oraz info@cafeleniwiec.pl



Spotkanie z psychologiem Krzysztofem Minge, Cafe Bajarka

Dnia 11 kwietnia o godzinie 17:15, zapraszamy ojców małych dzieci oraz tatusiów oczekujących narodzin malucha, na spotkanie z cyklu TatoStacja.pl - Warsztaty dla Taty.

Gościem Familijnego Fyrtla będzie Krzysztof Minge - psycholog zajmujący się wspieraniem rozwoju małych dzieci, doradca rodzinny, współautor książek, m.in. "Rodzicielstwo bliskości, jak zbudować więź z dzieckiem.


DROGI TATO!  Czy zastanawiałeś się:

- Jak porozumieć się z kimś, kto nie mówi?
- Czy ja mogę się jakoś dogadać z tym maleństwem?
- Czy rodzicielstwo w pierwszym roku życia polega na czymś więcej, niż zmienianie pieluch?
- Czy w rodzicielstwie panuje równouprawnienie?
- Jak się bawić, czyli niezastąpiony tata
- Czy wiesz, że tata może stać się mistrzem zabaw, podczas których  maluszek zanosi się śmiechem?
- Czy wiesz, że jesteś najlepszą na świecie osobą do wspierania rozwoju fizycznego swego dziecka?
- Czy wiesz, że z byciem mentorem dla dziecka nie musisz czekać aż skończy ono kilkanaście lat?
- Zabawowe rodzicielstwo, czyli jak radzić sobie z maluchem bez krzyku.
- Czy wiesz, że zamiast rządzić, możesz wprowadzić do domu ład traktując wszystko, jako zabawę? Dzieci uwielbiają się bawić, a nie ma na świecie lepszego partnera do zabawy niż tata.


Jeżeli chcesz dowiedzieć się, jak to robić, zapraszamy na warsztaty prowadzone przez tatę trójki dzieci.

Zapisy:
warsztatybajarkapoznan@wp.pl

Bilety w cenie 29zł/osoba